Z tego przedszkola moja córka nie chce z niego wychodzić. Codzienne zbieranie się do domu to negocjacje, bo jest tam po prostu szczęśliwa 🙂 Ma ogromne zaufanie do kadry. Wie, że zawsze może liczyć na swoje Panie, przez co czuje się tam bezpiecznie.
Po powrocie opowiada o kosmosie, wulkanach, kontynentach, o rzeczach, o których ja w jej wieku nie miałam pojęcia. Widzę też ogromny skok w jej samodzielności.
Montessori to tutaj nie tylko szyld, ale realne podążanie za dzieciakami.







